Kaczka pieczona z pomarańczą i jabłkami

Składniki:

  • kaczka o wadze ok. 3,5 kg (sprawiona, bez podrobów)
  • sól, pieprz
  • 1 cała pomarańcza
  • 2 cebule
  • 3 jabłka
  • 1 szklanka soku z pomarańczy

Przygotowanie:

Kaczkę natrzyj solą i pieprzem, ponacinaj na piersiach. Pomarańczę pokrój razem ze skórką na 4 części, tak samo cebulę. Jabłka przekrój na pół i usuń gniazda nasienne. Do środka kaczki włóż pokrojoną pomarańczę, cebule i jabłka (kilka możesz zostawić i obłożyć nimi kaczkę z zewnątrz). Wstaw kaczkę do naczynia żaroodpornego lub brytfanki, piersiami do góry. Skrzydełka możesz na początku osłonić folią aluminiową, żeby za szybko się nie przypiekły. Piec w temp. 180 st. przez godzinę. Po tym czasie zlać tłuszcz, który wytopił się z kaczki, a samą kaczkę podlać częścią soku pomarańczowego. Po kolejnych 45 minutach pieczenia znów polać kaczkę częścią soku, tym razem wymieszanego z kilkoma łyżkami wcześniej zlanego tłuszczu z kaczki (tylko za pierwszym razem zlewamy tłuszcz, później już tego nie robimy). Kaczkę pieczemy tyle czasu, ile waży, czyli w przypadku 3,5kg kaczki 3,5 godziny. W tym czasie co 45 minut podlewamy kaczkę sokiem pomarańczowym z tłuszczem. Gdy wierzch kaczki zacznie się mocno przypiekać można przykryć go folią aluminiową. Po upływie przewidzianego czasu na pieczenie sprawdzamy, czy mięso jest już sprężyste i miękkie. Gdy uznamy, że jeszcze może być zbyt twarde, pieczemy dodatkowe 20-25 min. Upieczoną kaczkę wyjmujemy na półmisek, rozcinamy wzdłuż korpusu i wyjmujemy ze środka farsz. Nożyczkami tniemy mięso na mniejsze porcje. Podajemy z pieczonymi owocami.

Z wytopionych soków z kaczki można przygotować sos do polania mięsa. Wystarczy zlać go do rondelka i zagęścić niewielką ilością mąki ziemniaczanej, zagotować.

Smacznego!

Autor: Alicja Żywczak

Mama czwórki dzieci. Jest również babcią, z czego szczególnie jest dumna. Uwielbia swoje wnuki. Posiadając liczna rodzinę musiała sobie radzić w trudnych czasach kiedy to brakowało wielu produktów w sklepach. Jednak była w tej sytuacji, że nie pracowała wówczas zawodowo i mogła więcej czasu poświęcić na gotowanie czy pieczenie. Bardzo ją cieszy kiedy wszystko smakuje rodzinie jak też gościom.