Zupa z krainy gór i potoków
Dzisiaj chciałabym zaprosić was na kulinarna podroż do Austrii, do krainy gór i potoków której kuchnia jest moim zdaniem wybitnie niedoceniona. Jako rodowita Austriaczka czuje powinność żeby was do tej kuchni przekonać, a przynajmniej jej podstawy przybliżyć. Ma ona niestety jedna dużą wadę... jest w dużej mierze tłusta. Dlatego kuchnie austriacką proponuje wam na leniwą niedzielę.
Sposób przygotowania
Najpierw odrobina zupologii austryjackiej,
W Austrii niemalże wszystko co się nazywa "-suppe" jest czymś co my byśmy po prostu nazwali rosółem. Zawiera tylko inne dodatki.
Nudelsuppe - Rosół z makaronem
ABC-suppe - Rosół z makaronem w kształcie literek
Leberknodelsuppe - Rosół z kluską z wątroby
Griessknodelsuppe - Rosół z kluską z kaszym mannej
Przykładów można podać dużo więcej. Jednak podsumowując, Austriacy uwielbiają rosół, ich rosół musi być ciemny, słony i prawie zawsze 100% wołowy.
Jak ugotować taki bulion? Czym on sie rożni od naszego polskiego? Na pierwszy rzut oka przeglądając przepisy polskie i austriackie, niczym. A jednak austriacki rosół znacznie rożni się od polskiego, jest aromatyczny, ciemny, mocno doprawiony solą i pieprzem.
Długo szukałam odpowiedzi na pytanie, jak go ugotować żeby smakował tak jak powinien, wieloma eksperymentami kuchennymi oraz analizą literatury kulinarnej odnalazłam odpowiedz.
Do wywaru wołowego po austriacku, dodajemy proporcjonalnie mniej warzyw a więcej mięsa, w warzywach proporcje marchwi są większe o jedną jej sztukę. Nie dodajemy kapusty. Wywar solimy bardziej o ok. 1/2 łyżeczki na litr , a co najważniejsze austriacki rosół gotujemy godzinę a nawet dwie dłużej.
Poza zupami Austriacy uwielbiają naleśniki, Palatschinken, mają z nich przystawki, dania główne no i klasycznie desery. Ale nawet zupę potrafią zrobić z naleśnikami, chyba najbardziej znana zupa kuchni austriackiej, którą każdy kto chociaż raz był na nartach w tym kraju jadł zapewne na stoku; ta zwięczająca te dwa uwielbienia Austriaków Frittatensuppe- Rosół z makaronem z naleśników.
Ciasto na naleśniki:
-3 jaja
-200ml mleka
-4 łyżki oliwy
-szklanka mąki
-pół łyżeczki soli
Ciasto ma mieć konsystencję gęstego płynu, jeżeli wydaje nam sie za płynne dodajemy mąki.
Smażymy na malej ilości oleju, polecam rozsmarowywanie go na teflonowej patelni ręcznikiem papierowym, wtedy powstaje taka idealnie cienka jego powierzchnia.
Wlewamy małą chochlą ciasto na patelnie, rozprowadzamy kolistym ruchem na patelni tak aby postała jednolita powierzchnia ciasta. Smażymy ok. 1 min na każdej stronie.
Z powyższej ilości ciasta będziemy mieć ok. 20 naleśników.
Składamy naleśniki w rulon i kroimy go na drobne paski.
Przed podaniem wlewamy bulion do miseczek i następnie wrzucamy pokrojone naleśniki, polecam taką kolejność ponieważ w innej kolejności kluski nie będą tak ładnie pływały na powierzchni zupy jak powinny.
Na koniec posypujemy szczypiorkiem.
To jest kolejna różnica kuchni austriackiej od polskiej, zamiast koperku lub pietruszki do zupy zazwyczaj jako akcent zielony jest dodawany właśnie szczypiorek, którzy nadaje zupie charakterystyczny ostrzejszy smak.
Podobne przepisy:
Recenzje przepisu:
-
Komentujesz jako Gość. Zaloguj się lub Zarejestruj.







Poleć znajomym