Tort malinowy
Tort bomba! Bomba w sensie rewelacja i... bomba kaloryczna;). Połączenie malin, białej czekolady i śmietany po prostu MUSI być dobre. Ciekawostką jest spód ciasta bez grama mąki. W kilku słowach: delikatny, rozpływający się w ustach, efektowny, bardzo sycący deser, tylko na wyjątkowe okazje (Sto lat N:)!). Przepis zdecydowanie godny polecenia, źródło: www.mojewypieki.blox.pl.
Sposób przygotowania
Ciasto:
* 250 g śmietany 36%
* 250 g serka mscarpone
* 300 g białej czekolady
* szklanka zmielonych mogdałów
* esencja waniliowa
* 5 jaj
* 120 g drobnego cukru]
* 2/3 szkl malin (mogą być mrożone)
Tortownicę o średnicy 23 cm wyłożyć papierem do pieczenia.
Czekoladę połamać i rozpuścić w śmietanie na wolnym ogniu. Rozpuszczoną masę odstawić do ostygnięcia (ale nie zastygnięcia). 5 białek ubić na sztywną pianę, pod konie ubijania dodać połowę cukru. Żółtka ubić na puszystą pianę z cukrem i esencją, dodać mascarpone i zmielone migdały. Miksować dodając po łyżce masy czekoladowej, aż do jej wyczerpania. Masę połączyć delikatnie łyżką z ubitymi białkami.
Ciasto wyłożyć do formy, wygładzić, ułożyć maliny i piec 60 min w 175'C. Warto przykryć ciasto folią aluminiową od albo umieścić na dolnej półce piekarnika, aby spód nie przypiekł się zbyt mocno.
Ciasto studzimy w uchylonym piekarniku, powinno się zapaść tworząc dolinę na bitą śmietanę. Schładzamy w lodówce min. 4 h (najlepiej upiec dzień wcześniej).
Krem:
* 250 g śmietany 36%
* łyżka cukru pudru
* pół szklanki malin (jeśli mrożone to trzeba wcześniej rozmrozić)
* opcjonalnie śmietan fix
Śmietanę ubijamy ze śmietan fixem, pod koniec ubijania dodajemy cukier puder i maliny. Wykładamy na schłodzony spód.
Ciasto można ozdobić białą czekoladą, świeżymi malinami i miętą. Ja pokryłam boki białą bitą śmietaną.
Smacznego!









polecam, wyszedł pyszny i śliczny