MOCNO KORZENNY SERNIK Z PUREE Z DYNI
...Poniżej podaję przepis na sernik dla mnie idealny, ale nie każdemu z Was musi on smakować. Nie jestem fanką suchych serników, czyli takich do których dodaje się mąkę czy proszek budyniowy. Nie lubię w sernikach spodów, szczególnie tych wykonanych z gotowych ciastek. Takie ciastka mają w sobie dużo polepszaczy i całą masę innych składników, których nie jem (nigdy nie kupuję ciastek, wolę sobie sama upiec - przynajmniej wiem co do nich dodałam). Dla każdego sernik idealny oznacza zupełnie co innego. Jedni wolą serniki zwarte, a inni wilgotne i maziste (jak ja). To jaki sernik uzyskamy zależy od dodanych do masy serowej dodatków, ale przede wszystkim od rodzaju użytego twarogu...
Składniki
- 750g trzykrotnie zmielonego tłustego sera
- 1 szklanka chudej śmietany (9%)
- 500g słodkiego puree z dyni
- pół szklanki białego cukru
- ćwierć szklanki brązowego cukru
- 2 duże jajka
- 2 łyżeczki ekstraktu z wanilii
- 1 łyżka przyprawy korzennej
- skórka otarta z trzech dużych pomarańczy
- szczypta soli
- 100ml miodu pitnego dwójniaka (a najlepiej półtoraka)
- 1 szklanka niedbale zmielonych orzechów włoskich (nie do końca - lepiej żeby zostało trochę małych kawałków)
Sposób przygotowania
Zmiksować ser, śmietanę, puree z dyni i oba cukry. Należy to zrobić bardzo szybko, ale w miarę dokładnie.
Następnie dodać jajka i jeszcze raz wymieszać.
Dodać resztę składników i wymieszać łyżką lub łopatką.
Spód formy wyłożyć papierem do pieczenia i wylać do niej masę serową.
Sernik piec na środkowej półce piekarnika w temperaturze 170C przez 45 minut (opcja grzałka górna i dolna).
Następnie wyłączyć piekarnik i zostawić w nim sernik do ostygnięcia (w połowie stygnięcia otworzyć drzwiczki piekarnika).
Sernik włożyć na noc do lodówki.
Po wyjęciu polać ulubioną polewą (ja podałam sernik z sosem śliwkowym).
Smacznego!
*****
Twaróg
W starych książkach kucharskich nie znajdziecie przepisu na sernik, do pieczenia którego użyto kupnego, już zmielonego sera 'na sernik'. To nie jest dobry ser i na pewno smacznego sernika z niego nie upieczemy. Ponieważ nie posiadam maszynki do mięsa ratuję się serem zmielonym z wiaderka. Ale upewnijcie się, że pisze na nim twaróg zmielony, a nie twaróg na sernik.
Najlepszy ser to taki kupiony w kostce, niezbyt kwaśny i nie chudy. Taki ser należy zmielić w maszynce do mięsa dwukrotnie (a najlepiej trzykrotnie). Niektóre przepisy podają by ser przecisnąć przez praskę do ziemniaków (taką do puree), ale próbowałam i to nie jest to.
Ja najbardziej lubię sernik upieczony z własnoręcznie zrobionego sera, ale nie oszukujmy się. Zrobienie sera w domu wymaga czasu i nie zawsze mamy go odpowiednio dużo.
Dodatki
Jak już wspomniałam nie cierpię smaku mąki w sernikach. A to z prostej przyczyny - zupełnie zmienia ona jego smak. Dobrym i sprawdzonym sposobem jest dodanie dwóch ugotowanych i dobrze ostudzonych ziemniaków, tak jak podają stare i sprawdzone książki kucharskie.
Nie uznaję również dodatku proszku budyniowego. Sernik to nie budyń i nie ma co psuć świadomie jego smaku.
Dodatek jaki zawsze używam to chuda śmietana (9%), która niejako uzdatnia smak i konsystencję masy serowej. Nie dodaję nigdy do serników śmietany wiejskiej, bo jest za tłusta. Z tych samych przyczyn nie dodaję również śmietany kremówki.
Do sernika zawsze dodaję całe jajka - nigdy nie ubijam osobno białek. Dodatek takich ubitych białek niepotrzebnie napowietrza masę serową przez co sernik opada podczas studzenia.
Na 1 kg sera wystarczą nam 2 duże (lub 3 małe) jajka, szklanka cukru i szklanka śmietany. Dobrze dodać 2 dodatkowe żółtka, o czym ja zapomniałam. Do masy serowej można dodać ulubione dodatki - otartą skórkę z cytryny, pomarańczy czy limonki, sparzone rodzynki, posiekane orzechy, posiekaną czekoladę, ulubiony aromat czy alkohol.
Wykonanie
Na forum cincin wyczytałam, że wszystkie składniki użyte do pieczenia sernika powinny mieć temperaturę pokojową. I wierzę, że to prawda, chociaż mi zdarzało się piec sernik od razu po wyjęciu składników z lodówki. Tragedii nie ma, ale sernik może popękać. Mi to nie przeszkadza :)
Ważniejszą sprawą jest bardzo krótkie miksowanie wszystkich składników - tylko do ich połączenia. To tak ja w przypadku ciasta naleśnikowego i masy do tiramisu - im dłużej masę miksujemy tym więcej wtłaczamy a nią powietrza i tym samym bardziej ją rozrzedzamy. Taki sernik urośnie w trakcie pieczenia, a stygnąc opadnie i popęka.
Sernik najlepiej piec w tortownicy z odpinaną obręczą niż taką z tylko wyjmowanym dnem. Spód formy zawsze wykładamy papierem do pieczenia, a boki smarujemy tłuszczem, co zapobiegnie przywieraniu masy serowej do wnętrza formy.
Różne źródła zalecają pieczenie sernika w kąpieli wodnej, czyli zabezpieczenie formy folią aluminiową i wstawienie jej do większego naczynia z wodą, która sięga do połowy wysokości formy z masą serową. Taki sposób pieczenia sprawia, że sernik piecze się jednakowo w każdym miejscu. Ja raz upiekłam tak sernik i więcej nie będę się w to bawić. Smaku sernika to nie zmieniło, a para wodna skropliła się przy studzeniu i przy rozwinięciu folii była naprawdę kłopotliwa. Ale nikomu nie zabraniam - można samemu spróbować i ocenić, czy lubicie taki sposób pieczenia sernika.
Sernik najlepiej piec w temperaturze 170C i bez włączonej funkcji termoobiegu, która niepotrzebnie wysusza masę serową. Idealna opcja to włączenie pieczenia z górną i dolną grzałką. Sernik jest gotowy, gdy masa serowa zacznie odstawać od brzegów formy, a jego środek będzie niedopieczony i lekko 'drżący'. Wtedy piekarnik wyłączmy i zostawiamy w nim sernik do całkowitego ostygnięcia. W połowie czasu stygnięcia lekko uchylamy drzwiczki piekarnika, by para mogła swobodnie się z niego wydobyć.
Upieczony i ostudzony sernik najlepiej zostawić na noc w lodówce i podawać na drugi dzień, co może być trudne :) Ale uwierzcie mi, że warto poczekać.
Sernik można polać ulubioną polewą, posypać orzechami, startą czekoladą lub kakao albo podać z dodatkiem świeżych owoców.
***
A tak naprawdę to i tak znajdą się osoby, które się nie zgodzą ze wszystkim co napisałam :) To jest moje subiektywne spojrzenie na sernik. Pewnie te wszystkie porady możecie schować do kieszeni i zrobić sernik z jakiegokolwiek przepisu i zupełnie po swojemu :)
A nawet jak sernik popęka i lekko opadnie (tak jak mi) to co z tego? Przecież nie bierze udziału w konkursie o złote kalesony. Chodzi o smak!
Podobne przepisy:
Recenzje przepisu:
-
Komentujesz jako Gość. Zaloguj się lub Zarejestruj.









Poleć znajomym